W Starym Łupkowie mieszkają konie huculskie - bose, niepodkute, odporne i przyzwyczajone do życia w terenie. Przez cały rok żyją na wolności, bez stajni, wśród łąk, lasów, potoków i bieszczadzkich wzgórz. Latem wybierają cień buków i modrzewi, zimą trzymają się razem, porastają grubym futrem i same szukają najlepszych miejsc do przeczekania złej pogody.
Taki sposób życia koni wpływa też na nasze podejście do jazdy. Uczymy szacunku do zwierzęcia, obserwowania jego nastroju, czytania sygnałów i spokojnego bycia obok. Zanim ktoś wsiądzie na koński grzbiet, najpierw poznaje konia z ziemi - przez dotyk, czyszczenie, prowadzenie i zwykłe bycie blisko.
Nie traktujemy koni jak sprzętu sportowego ani atrakcji na chwilę. Każdy z nich ma swój charakter, swoje tempo i swoje granice. Dlatego jazda w Starym Łupkowie zaczyna się od uważności, a nie od pośpiechu. To ważne szczególnie wtedy, gdy uczestnik dopiero oswaja się z koniem albo wraca do jazdy po dłuższej przerwie.
Wszystkie jazdy odbywają się na oklep, bez siodeł. Dzięki temu łatwiej poczuć ruch konia, złapać równowagę i zrozumieć, że prawdziwa relacja nie opiera się na sile, tylko na zaufaniu.
Koń nie jest sprzętem sportowym. Jest partnerem, z którym trzeba się porozumieć.