Skiturami na Horodki i Semakowski Wierch

  Wymarzona pogoda na skiturowy spacer: lekki mróz, słonecznie i bez wiatru. Najpierw próbowałem dołączyć do Kaśki na piechotę, ale po 50 metrach musiałem zrezygnować. W śniegu zapadałem się po uda i maszerowanie po płaskim było nie możliwe, a co dopiero podchodzić pod górę lub pokonywać zasypane jary i potoki. Wróciłem się więc po swoje narty.

img_3992_1  img_4590_1

Kasia maszerowała na skróty, oglądając po drodze jamę lisa i sprawdzając ślady porannego zwierzaka wypatrzonego lornetką - wilka. Ja trawersując wchodziłem dookoła góry.

img_4069_1  img_4078_1
 
Na Horodkach roztaczał się piękny widok na okolice Łupkowa.

img_4115_1  img_4122_1
   

Z samej góry zjazd był przyjemny i w puszystym śniegu niezbyt szybki. Delektowaliśmy się wybieraniem trasy rysowania nieskazitelnie białej pokrywy.

img_4143_1

W innym dniu wybraliśmy się do tunelu pod Przełęczą Łupkowską, a z tamtąd na szczyt Semakowski Wierch (792mnpm).

img_4516_1  img_4519_1

 Niesamowity krajobraz - miejsca, które latem nie można przejechać konno, teraz zasypane śniegiem z łatwością pokonuje się wierzchem. Kiedy przy tunelu zaczęło się stromiej, założyliśmy na narty foki, aby w najkrótszy sposób dostać się na szczyt.


img_4527_1  img_4531_1

 Trzeba jednak pamiętać o niebezpieczeństwach takiego spaceru. Przy zakładaniu fok trzeba było zdjąć narty. Od razu zapadliśmy się w śnieg po tyłek - a wygrzebać się z tego nie jest prosto. Pozostawała pozycja z nogami na jednej narcie lub w klęku na śniegu, aby nie zapadać się głęboko. Podobnie trudno jest wydostać się z potoku kiedy nawiany śnieg sugeruje zupełnie inny przebieg koryta.

img_4536_1  img_4541_1
  
 Wszystkie powalone drzewa lub młode krzaczki znajdują się pod grubą warstwą śniegu, dlatego maszerowanie przez las nie jest kłopotliwe - po prostu chodzi się po nich. Jedynie leżące połamane gałązki lub igły hamują nieco poślizg w lesie.

img_4545_1  img_4547_1
 
 Na samym szczycie nieprawdopodobna przejrzystość powietrza. Bardzo dobrze widoczne były nie tylko Połonina Wetlińska i Połonina Caryńska, ale także Połonina Bukowska oraz Tarnica.


img_4569_1  img_4571_1

 Radość z oglądania panoramy trwała jednak bardzo krótko, ponieważ zawiał północny wiatr i momentalnie zrobiło się bardzo lodowato. Trzeba było jednym szusem zjechać do tabunowych koni, a potem przez tory i do domku. Nie ma jak ciepły dom z gorącą herbatą po spacerze.

img_4588_1