Rowerem wokół Hyrlatej

  Chociaż z Łupkowa do Majdanu jest niedaleko, to z uwagi na chęć jazdy konnej popołudniu, podjechaliśmy samochodami do stacji ciuchci bieszczadzkiej.

img_9013_1  img_9016_1

  Początkowy odcinek trasy biegnie łagodnym asfaltem wzdłuż rzeki Roztoczka. Drogę otaczają stromo wznoszące się zalesione wzgórza. Tak przyjemnie pedałowało się pod górę, że nie zauważyliśmy skrętu w prawo do Żubraczego, śmignęliśmy przez kilka domów Roztok Górnych i dotarliśmy do malowniczo położonej Przełęczy Nad Roztokami (801m). Posilając się prowiantem delektowaliśmy się panoramą słowackich szczytów.

img_9032_1  img_9036_1

img_9040_1  img_9041_1

  Z przejścia granicznego wróciliśmy do Roztok Górny, gdzie skończył się asfalt i zaczęła się droga szutrowa pod szczyt Kiczerki (910m).

img_9031_1  img_9045_1

  Podjazd pod Kiczerkę każdy pokonywał we własnym tempie. Chociaż odcinek niedługi to pozwolił nam dłuższą chwilę cieszyć się swoimi walorami widokowymi.

img_9046_1  img_9052_1

  Potem już tylko zjazd (prawie). Niestety droga była świeżo wyremontowana i jeszcze nie uleżana, przez co nawet w dół trzeba było pedałować, bo koła grzęzły w luźnych kamykach.
Nie przeszkadzało to jednak nikomu, aby trochę się pościgać. Przerwę zrobiliśmy przy dawnej cerkwi w Solince.

img_9065_1  img_9071_1

img_9077_1  img_9078_1

  Wchodząc na teren starego cmentarza miało się wrażenie, że się jest obserwowanym. Niektórym wydawało się, że słyszą szczekanie psa błąkającego się po lesie. Aż tu nagle z wysokiej gałęzi drzewa bezszelestnie zaatakowała sowa uszatka. Andrzej musiał aż zrobić przysiad, gdyż pazury błysnęły tylko przy kasku rowerowym. Okazało się, że dziwne szczekanie wydobywa z siebie właśnie ów sowa. Gdy tylko udało się ją zlokalizować na świerku, ruszyła ponownie...

img_9090_1  img_9096m_1

  Skoro drugi raz zaatakowała, zdecydowaliśmy szybko oddalić się z jej terenu, aby w spokoju mogła dopilnować młode, których zapewne broniła przed nami.
Nie obyłaby się wycieczka rowerowa bez złapania gumy. Udało się to Jaśkowi, który cały czas poruszał się na czele.

img_9108_1  img_9111_1

img_9122_1  img_9126_1

 Trasa łatwa i przyjemna. Jest dużo sympatycznych odcinków, gdzie można samotnie wsłuchać się w życie przyrody - czasami nawet poczuć oddech sowy;)